Warto przyjrzeć się dokładniej zeszytowi, w którym pani Rubiszowa wpisywała mozolnie i starannie wiersze Hemara. W perskich zeszytach pisze się 'od tyłu'. Lewa część poniższej ilustracji to początkowa okładka.  
     
 

 
  Widać na niej młodzieńca z książkami pod pachą i zesztem w ręku. Uczeń zaczyna swoją karierę szkolną.  
     

 

 
  Ubrany skromnie, izba uboga, , a żeby nie było wątpliwości co do ubóstwa, po podłodze szwęda się jakiś owa`d. Ma to być pewnie karaluch, choć z rysunku bardziej przypomina raka.  
 

 
  A tu widzimy młodzieńca po skończeniu nauki. Dumnie spogląda na swój dyplóm. Ubrany skromnie, ale dostatnio, z izby znikł karaluch, natomiast podłogę ozdabia elegancki dywan a wnętrze urozmaica kotara. Pewnie zapowiada mu się kariera urzędnicza, a może nawet dworska..
Oto jaka jest potęga szkoły, mówi ta okładka bardzo przejrzyście...

Interesujący przykład propagandy czy edukacji społecznej prowadzonej w typowym kraju tzw. tzreciegi świata lat czterdziestych.